Artysta zaśpiewał kiedyś następujące słowa:

„Muzyka jest dla mnie jak słońca wschód,

daje radość, jak w maszynie czasu podróż”.

Muzyka jest moją największą pasją, wspaniałym hobby. Nie wyobrażam sobie życia bez muzyki i ciężko znoszę takie dni, kiedy z różnych powodów nie mogę przesłuchać chociaż kilku piosenek. Muzyka ładuje moje baterie, jest muzycznym tłem dla mojego szczęścia a przede wszystkim sama muzyka sprawia, że jestem szczęśliwy. Z drugiej strony, muzyka wielokrotnie podnosiła mnie na duchu w tych trudnych chwilach.

    Słuchając muzyki, często wracam myślami do przeszłości. Z racji tego, że pasjonuję się muzyką już przez większą część mojego życia, konkretne płyty czy pojedyncze piosenki kojarzą mi się z konkretnymi sytuacjami i zdarzeniami. Wciskam START i przenoszę się w czasie…magia, przez duże M.

„Kiedy byłem małym chłopcem, nie miałem celu

I doświadczenia – to nie powód do wstydu”

   Dzięki moim rodzicom (tutaj wielkie podziękowania dla Mamy i Taty), muzyka towarzyszyła mi już od najmłodszych lat. Zawsze gdzieś coś grało. Czy było to radio, magnetofon szpulowy, później popularne kaseciaki czy walkmany a ostatecznie wieża z cd, zawsze ciągnęło mnie tam, skąd dobiegały dźwięki muzyki. Oczywiście, przez wiele, wiele lat nie zdawałem sobie sprawy z tego, jak wiele muzyka dla mnie znaczy. Po prostu słuchałem jej, dawałem jej się porwać, wsiąkałem w ten świat coraz bardziej, ale jak osobie uzależnionej, zajęło mi sporo czasu, żeby zdać sobie sprawę z mojego nałogu.

   Wiadomo, że jak w każdej dziedzinie, tak i będąc melomanem, z czasem nabiera się swoistego doświadczenia, ogłady, wyrabia się w sobie smak i rozeznanie co jest dobre a co nie.  Ja, jako mały szkrab, zaczynając szkołę podstawową, byłem już posiadaczem kilku kaset Modern Talking, którzy byli moją pierwszą muzyczną miłością. Następnie przerabiałem wszystko to, czego słuchała młoda osoba, a co było popularne na początku lat 90tych – disco. Przełom nastąpił mniej więcej w ro(c)ku 1991 / 1992, kiedy to podczas wakacji, telewizja polska zaczęła emitować teledyski do trzech utworów: „Wind of Change” SCORPIONS, „Don’t Cry” GUNS N’ ROSES i przede wszystkim „Nothing Else Matters” METALLICI. Wówczas obejrzenie takiego teledysku to było coś, wydarzenie.

   Mój starszy brat zainteresował się tematem mocniej, i z racji wieku i znajomości miał większe możliwości jego zgłębienia. Najważniejsze, że pociągnął mnie za sobą w świat muzyki (wielkie dzięki brachu). I tak to się zaczęło, tak zacząłem zdobywać doświadczenie…

To tyle na dzisiaj…niektóre intra na płytach są długie, ale czasami tak trzeba.

Cytaty pochodzą z piosenki „Music” zespołu HELLOWEEN.